Ibuprom | Dla Niepokonanych

X

Opłynąć Świat

Blog poza konkursem odsłon profilu: 8933
2009-07-02

Największa nagroda? – uśmiech Karolinki!

Zastanawiam się co jest największą nagrodą, co osiągnęłam realizując swoją pasję… ważna jest wytrwałość i konsekwencja z jaką przez 8 lat przygotowywałam swój rejs dookoła Ziemi….

Szczególnie ważne jest to, że teraz mogę przyczyniać się do realizacji marzeń innych – nieustannie otrzymuję listy od osób, które przyznają, że dzięki mnie znów ożywają ich niespełnione marzenia o podróżowaniu. Bardzo dobrze pamiętam także emocje towarzyszące spotkaniu z Karolinką, podopieczną Fundacji "Mimo wszystko", która wysiadła z samolotu na Wyspach Kokosowych i przytuliła się do mnie. Karolinka – laureatka konkursu "Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty", przyjęła moje zaproszenie i odwiedziła mnie w czasie jednego z postojów. Jej wizyta na antypodach i rejs na pokładzie "Tanaszy" to jak się wyraziła sama dziewczynka: "podróż jej życia, będąca spełnieniem wielkiego marzenia". Nie mogę prosić o więcej!

Poza rozwojem mojej pasji, mam wiele innych marzeń - ekstremalnych takich jak odwiedzenie niektórych krajów świata na motocyklu, a także tych bardziej przyziemnych - założenie szczęśliwej rodziny, skończenie studiów, czy znalezienie sposobu na sprawne znajdowanie nowych domów dla bezdomnych zwierząt.

Pamiętajcie – warto żyć marzeniami i sprawiać, aby marzenia stawały się rzeczywistością.

Wszechświat sprzyja tym, którzy "podążają śladem Własnej Legendy" ("Alchemik").

2009-07-02

Czego uczy żeglarska samotność?

„Żeglarska samotność” uczy zaradności, radzenia sobie nawet w najtrudniejszych sytuacjach zarówno na wodzie, jak i na lądzie. Bezkresne oceany dają niepowtarzalne poczucie wolności, uczą pokory i determinacji. Właściwie ciągle dowiaduję się czegoś nowego: o sobie, o nowych miejscach, spotykam fascynujących ludzi, odkrywam nowe, niesamowite kultury…

Czasem dopływam do miejsc niedostępnych dla ludzi – np.: Wyspa Świętej Heleny – tam można dotrzeć tylko i wyłącznie drogą morską. Im więcej poznaję na swej drodze ludzi z różnych zakątków świata, tym staję się bardziej wrażliwa na odmienność. Taka otwartość i tolerancja zbliża ludzi – gdziekolwiek popłynę mam szansę rozwijać dar nawiązywania kontaktów i przyjaźni. Zawsze uwielbiałam rozmawiać z ludźmi, a teraz coraz chętniej ich uważnie słucham… samotność na wodzie sprawia, że w portach odczuwam magnetyczne przyciąganie do tubylców :)

Samotna wyprawa dookoła świata to także porcja wiedzy praktycznej /technicznej - teraz wiem jak usuwać usterki na jachcie i ciągle się uczę. Czuję też jak bardzo doskonalę swoje umiejętności żeglarskie – przecież zawsze można lepiej!

2009-07-02

Co daje mi spotkanie z żywiołem?

Spokój na morzu. Jedna z najpiękniejszych chwil. Spokój na morzu. Jedna z najpiękniejszych chwil.

Moja pasja to wolność, którą daje mi bezkres oceanu. To co ważne to także fakt, że na jachcie zazwyczaj ma się jedną, niewielką torbę i niemal w każdej chwili, w każdym porcie, do którego się przybije można zejść z łajby i ruszyć tam gdzie nogi poniosą. Mówi się, że z biegiem lat to rzeczy, które nabywamy zaczynają nad nami panować, to one zaczynają nas posiadać. Tak trudno ruszyć przed siebie gdy ma się do spakowania 10 walizek i meble... prawda jest taka, że im mniej materii tym więcej wolności... To cenię!

Na małym, 10-cio metrowym, jachcie mogę mieć bardzo mało rzeczy - zabieram jedynie najpotrzebniejsze… - a te ponad minimum wybieram baaardzo starannie.

Moja pasja to wieczna przygoda, to podróż w nieznane, bowiem nigdy nie wiadomo jaką siłę i kogo spotkam na swojej drodze. Dlatego tak ważne są czujność i rozwaga, dzięki którym wielokrotnie uniknęłam błędów, które mogły okazać się nieodwracalne. Mimo, że każdy dzień wygląda podobnie to są to pozory – każdy jest zupełnie inny – przecież nie ma dwóch takich samych wschodów słońca! :)

Moja pasja opiera się na pokonywaniu słabości, na pokonywaniu siebie, swoich granic, na tym jak radzić sobie w ekstremalnych warunkach. Moja pasja uświadamia mi, że warto się cieszyć z życia, ot tak po prostu, bo się przeżyło! Ona sprawia, że jestem silniejsza, przyzwyczajam się do tego z czym bardzo trudno się oswoić - zmęczenie, zimno, strach, przystępuję do swoistego egzaminu w chwili gdy staję oko w oko z prawdziwym, potężnym żywiołem. Pasja przejawia się także w odwadze mierzenia się z morzem, oceanem.

2009-07-02

Niesamowite chwile pod żaglami.

Dorastałam w Ustce, z okna mojego rodzinnego domu słychać było szum fal, który na zawsze pozostanie w moich wspomnieniach. Magicznym miejscem, w którym często gościłam był port - odkąd pamiętam obserwowałam wypływające jachty, które znikały gdzieś za horyzontem… a dziecięca ciekawość nakazywała wyobrażać sobie miejsca, do których zmierzają.

Młodzieńcze doświadczenia to pierwsze obozy żeglarskie, podczas których pływaliśmy po pięknych jeziorach na Pomorzu, to dźwięk fałów uderzających o maszty – moja ulubiona muzyka! Te przeżycia utkwiły głęboko w psychice i chyba na zawsze, na dobre i na złe związały mnie z żeglarstwem.

Każdy moment jest szczególny – dobrze pamiętam zarówno moje pierwsze żeglowanie nocą na omegach jak i dzień, w którym podjęłam decyzję, że lecę na Hawaje, gdzie miałam przygotowywać jacht do wypłynięcia w rejs swoich marzeń…. Rejs dookoła Ziemi!

Moja pasja to szereg przygód, niesamowitych, niezapomnianych chwil, których doświadczyłam podczas już kilkunastu lat życia „pod żaglami”. Najbardziej utkwiło mi w pamięci nurkowanie z wielorybami, spotkanie z delfinami na Pacyfiku, pamiętam też dzikiego ptaka, który wylądował na mojej ręce na środku oceanu i dał się pogłaskać, nigdy nie zapomnę widoku koni pijących z krateru na Wyspie Wielkanocnej. Dobrze pamiętam też momenty trwogi… np. kiedy dryfował na mnie opuszczony kuter rybacki.

Niestety moja pasja to także wyrzeczenia - brak czasu dla najbliższych, ograniczony kontakt z przyjaciółmi, konieczność polegania na innych w sprawach, które dzieją się na lądzie podczas gdy ja płynę na swojej łodzi. Czasami doskwiera mi także tęsknota za lasem, zwierzętami i zwykłymi, codziennymi czynnościami.

2009-07-02

Jak to się stało?

Jak to się stało, że dziewczyna z Ustki dzisiaj jest na drugim krańcu świata i samotnie buja wśród nieokiełznanych fal? Dobrze pamiętam ten moment, w którym hobby przeistoczyło się w pasję! Pewnego deszczowego dnia, na wybrzeżu bałtyckim, po krótkim rejsie załoga zeszła z jachtu i poszła na piwo. A ja po prostu nie potrafiłam zostawić jachtu, który wymagał napraw i sklarowania. Zostałam sama, znalazłam narzędzia i zaczęłam naprawiać raksy. Wtedy nie wiedziałam jak to się robi, ale poradziłam sobie. Lał deszcz, wszyscy siedzieli w portowej knajpie, a ja w strugach ściągałam żagiel i czułam potworną satysfakcję i dumę. Wtedy pierwszy raz poczułam, że jachty mają duszę, czułam, że łajba, którą się zaopiekowałam cieszy się, że zostałam.... może to infantylne, może głupie, ale prawdziwe, właśnie wtedy poczułam wielką fascynację.

Żeglarstwem zaraziła mnie starsza siostra, jeszcze jako Wilczek Morski jeździłam na letnie obozy szkoleniowe. Dorastałam w Ustce - to naturalne, że interesowały mnie morskie opowieści starszych kolegów wracających z rejsów z najdalszych zakątków Ziemi. Z czasem zdobywałam kolejne stopnie żeglarskie, zdałam maturę i wyruszyłam w świat w poszukiwaniu żeglarskiego doświadczenia. Miałam szczęście szkolić się w załogach najróżniejszych jednostek (w tym przy okazji uczestnicząc w rozmaitych regatach). Aż pewnego dnia na antypodach spotkałam przyjaciela, który zaraził mnie pomysłem na samotne opłynięcie świata.

Żeglarstwo stało się dla mnie sposobem na życie. Można powiedzieć, że uzależniłam się od przestrzeni i poczucia wolności jaką daje żeglowanie na otwartych akwenach. Morze, ocean, stały się moim drugim domem… Wśród bezkresnych wód czuję się najlepiej, będąc na oceanie odnajduję upragniony spokój, po prostu kocham żagle, kocham zmierzanie przed siebie... a sytuacje ekstremalne na wodzie pokazują, że możemy dużo więcej niż myślimy – to mnie wzmacnia, pod każdym względem!

O mnie

Natasza Caban

natasza-caban
Marzenie:

Samotny rejs dookoła Ziemi

Tagi:

ustka rejs żeglarstwo morze ocean

Adres bloga:
http://natasza-caban.dlaniepokonanych.pl/ Kopiuj i rozsyłaj znajomym.
Załóż bloga. Dołącz do niepokonanych i wygraj nawet 50000 pln